Dzisiaj piszę do Ciebie z mojego krakowskiego gabinetu.
I chcę Ci opowiedzieć o współpracy z Weroniką, bo nawet nagraliśmy o tym rozmowę! ❤️
[Link do rozmowy z Weroniką]
Weronika pracowała nad głoską R.
To był jeden dźwięk, który spędzał jej sen z powiek, bo każde przedstawienie się, każde umówienie dziecka do lekarza wiązało się z ogromnym dyskomfortem.
Na rodzinnych spotkaniach kazano jej mówić “rower” dla żartu, a wszyscy się śmiali.
Wrona bez ogona. Krakra.
Takie zdania potrafią zostać z człowiekiem na dekady.
Nasze pierwsze spotkanie było bardzo emocjonalne, ale też pełne nadziei.
I kiedy podczas ostatniej konsultacji puściłem Weronice nagranie sprzed kilku miesięcy obok tego, co potrafi dziś, powiedziała coś, czego nie zapomnę:
nie wiem, kiedy wyjdę z tego szoku.
Bo różnica była nie do opisania.
I tu jest myśl, którą chcę Ci dziś zostawić, niezależnie od tego, ile masz lat.
Mowa reaguje na powtarzalność, na regularność, na to, że ktoś nie odpuszcza.
To nie wiek decyduje, tylko konsekwencja.
Wybrzmiała w tej rozmowie jeszcze jedna rzecz, która została mi w głowie najmocniej.
“popełniałam mnóstwo błędów, byłam ich świadoma, ale nigdy nie usłyszałam, że się nie uda i to mnie niosło”.
Bo czasem między Tobą a zmianą stoi tylko jedno: ktoś, kto pokaże Ci błędy bez oceniania, powie “wyćwiczymy to, będzie dobrze” i będzie przy Tobie także wtedy, gdy sam na chwilę przestajesz w to wierzyć.
Jeśli gdzieś z tyłu głowy masz swoje własne “wrona bez ogona”, jakąś etykietę, która przykleiła się do Ciebie lata temu, chcę, żebyś wiedział jedno.
Da się. W każdym wieku.
Potrzeba tylko dobrego planu, regularności i kogoś, kto przejdzie tę drogę razem z Tobą.
